Tata Nano było autem, które miało zmotoryzować Indie. Najtańszy samochód świata w założeniu miał być praktyczną alternatywą dla skuterów i motorowerów. Niestety rzeczywistość okazała się mało łaskawa dla tego pokracznego pojazdu.
Po upływie przeszło 10 lat producent zdecydował się ostatecznie uśmiercić model Nano. Koncept Nano nie był taki zły, ale z jego realizacją spóźniono się o dobrą dekadę. Tata Nano dzięki niskiej cenie wynoszącej w przeliczeniu niespełna 8 tysięcy złotych miała przyciągnąć biednych klientów.
Okazało się jednak, że model zadebiutował w okresie rozkwitu motoryzacji w Indiach. W efekcie klienci mimo skromnego budżetu woleli dopłacić do w pełni wartościowego samochodu. Nano oferował fatalne poziom wyposażenia i wykonania. Do tego zła prasa o przypadkach wypadków śmiertelnych nie pomagała.Tata Nano oferowała silnik o pojemności 0,6 l i mocy 37 KM. Ciężko więc było nazwać ten samochód prawdziwym autem. Ostatecznie Nano kończy swój żywot. Szkoda, bowiem nie można się oprzeć wrażeniu, że ten model mógł odnieść sukces. Gdyby tylko zadebiutował wcześniej bądź oferował nieco więcej.