Saab, który zaledwie kilka tygodni temu wznowił produkcję, ponownie boryka się z poważnymi kłopotami. Chiński inwestor, firma Qingbo zwleka z płatnościami.
Szwedom brakuje więc pieniędzy potrzebnych do opłacenia poddostawców i podwykonawców. Jeśli tak dalej pójdzie, Saab może znów stanąć nad przepaścią.
Obecnie szefowie marki negocjują z firmą Qingbo, licząc na przelanie zaległych kwot. Niestety wszystko wskazuje, że nie pójdzie tak łatwo. W wyniku opisywanych kłopotów, Saab był zmuszony wstrzymać produkcję.