Porsche Mission E zmieniło niedawno nazwę na Taycan i pod tym imieniem zadebiutuje na rynku w 2019 roku. Wszyscy się zastanawiali czy za zmianą nazwy pójdzie też mocne ugrzecznienie napędu. Okazuje się, że producent nie ma zamiaru gasić potencjału swojej maszyny.
Zapowiedziano, że po rozładowaniu auta zaledwie 15 minut wystarczy do uzyskania energii na przejechanie 400 km. W europejskim i amerykańskim modelu będzie montowany uniwersalny system ładowania przystosowany do pracy z sieciami tych regionów. W Japońskim i chińskim modelu znajdą się systemy ładowania odpowiadające lokalnym standardom.
Porsche Taycan ma oferować osiągi godne pojazdu zaprojektowanego przez twórców 911-tki. I tak producent zapewnia o przyspieszeniu do setki w czasie poniżej 3,5 s oraz do 200 km/h w czasie poniżej 12 s. Nie pozostaje nam nic, jak czekać do oficjalnego debiutu sportowej limuzyny EV.