Rumuńscy policjanci zatrzymali niedawno do rutynowej kontroli kierowcę BMW X6. Jak się okazało, nie miał on dokumentów uprawniających do prowadzenia pojazdów, a dodatkowo prowadził pod wpływem alkoholu.
To poważne przewinienia, za które grozi wysoka kara. Aby jej uniknąć, kierowca X6 zaproponował policjantom podarunek w postaci... swojego auta. Funkcjonariusze przyznali, że to bardzo kusząca opcja, lecz mimo wszystko doszło do aresztowania.
Teraz właściciel X6 odpowie nie tylko za jazdę pod wpływem alkoholu, czy brak wymaganych uprawnień, ale również próbę przekupstwa. Cóż. Przynajmniej zachowa swoje BMW...