Targi w Genewie rozpoczną się w marcu i to właśnie tam światło dzienne ujrzy nowa Skoda Fabia. Nie będzie to jednak kolejna generacja, a jedynie facelifting. Czego możemy się spodziewać?
W Polsce jest to dość ważny strategicznie model, ponieważ w ubiegłym roku to właśnie Fabia została najchętniej kupowanym autem w naszych salonach. Producent zapowiada, że odświeżony model będzie wyposażony w LED-owe reflektory oraz tylne światła. Pojawi się lekko zmodyfikowany pas przedni. Niestety w odróżnieniu od konkurencji auto nie osiądzie jeszcze na nowej, bardzo udanej platformie MQB. Producent pozostał przy starej co może oznaczać, że gama silnikowa się zbytnio nie zmieni. Możemy liczyć na nową jednostkę 1.5 TSI z systemem dezaktywacji cylindrów.
Fabia ma przyciągać przede wszystkim ceną, dlatego Skoda już teraz obiecuje, że ceny nie ulegną zmianom, a jeśli już to podwyżka będzie naprawdę symboliczna.