Mercedes przyzwyczaił nas, że wszelkiej maści modele AMG to benzynowe motory z krwi i kości, których moce przyprawiają o zawrót głowy, a osiągi co na najlepszym poziomie. Postęp techniki wymusił na producencie stworzenie zupełnie nowej serii.
Seria 53 AMG zagości na razie w najnowszym modelu CLS oraz E Coupe oraz Cabrio. Charakteryzuje się tym, że poza silnikiem spalinowym V6 o pojemności 3 litrów pracuje tutaj mała jednostka elektryczna EQ Boost dostarczająca dodatkowe 21KM. Tak naprawdę niweluje ona efekt turbodziury oraz wpływa na oszczędność samochodów.
Osiągi jak przystało na AMG nadal będą imponujące. CLS-em przyspieszymy do pierwszej setki w 4,5s, a maksymalnie pojedziemy 270 km/h. Napęd połączony będzie z 9-biegową skrzynią automatyczną oraz napędem 4Matic+. Pierwsze egzemplarze wyjdą w limitowanej edycji Edition 1.