Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Bugatti informowało, iż nie przewiduje stworzenia oficjalnego następcy Veyrona, a priorytetem przy budowie kolejnych modeli nie będzie prędkość maksymalna.
Wszystko wskazuje jednak, że była to tylko "zasłona dymna" mająca na celu zdezorientowanie wszystkich oczekujących na nowe Bugatti. Dziś w sieci pojawiły się bowiem oficjalne informacje dotyczące następcy Veyrona. Trzeba przyznać, że zapowiada się on świetnie.
1500 KM mocy, 8 litrów pojemności i 16 cylindrów w układzie W. Wszystko to w połączeniu z zupełnie nową, lżejszą konstrukcją nadwozia ma skutkować świetnymi osiągami. Sprint do setki potrwa zaledwie 2,4 sekundy, a prędkość maksymalna wyniesie 460 km/h. Tym samym nowe Bugatti stanie się najszybszym, seryjnie produkowanym autem na świecie.Produkcja ruszy nie później niż w 2016 roku. Bugatti zamierza stworzyć 450 egzemplarzy, z których każdy będzie pewnie kosztował majątek.