Premiera Toyoty Supra będzie prawdopodobnie jednym z najważniejszych wydarzeń. Producent regularnie przypomina nam o swoim nowym sportowym modelu, ale ten nadal skrywa więcej tajemnic niż ich odsłonił.
Jedną z kwestii nurtujących fanów jest cena nowej Supry. Pewną wskazówką może być wycena nowego BMW Z4 M40i. Bawarski brat Supry ma startować od ceny 65 690 dolarów. Japońska propozycja powinna być tańsza, a ostatnio pojawiły się nowe przesłanki mówiące, że Supra nie zrujnuje budżetu fanów marki.
Szef projektu Tetsuya Tada udzielił wywiadu, w którym zdradził, że producent musiał nie tylko sprostać legendzie nazwy Supra. Auto nie tylko musi być fantastycznym pojazdem sportowym, ale też przed marką stanęło wyzwanie ograniczenia się rozsądną ceną. Jak zapewnia Tada nowa Supra będzie dostępna za kwotę akceptowalną przez fanów Toyoty. Oczywiście nie zdradzono kwoty, ale wygląda na to, że nie potwierdzą się dawne doniesienia o astronomicznych cenach modelu.Co ciekawe Tada zdradził też ideę jaka przyświeca projektowi. Toyota Supra powstaje nie z myślą o rekordach sprzedaży. Jak zapewnił marce nie zależy, aby sportowy model rozchodził się w gigantycznych ilościach. Ważniejsze, aby Supra trafiła do prawdziwych fanów sportowych maszyn. Sukces nie będzie mierzony w dochodach, a w zadowoleniu właścicieli. Nam nie pozostaje nic, jak czekać na premierę.