Niektóre wypadki są dość osobliwe. Przykładem może być opisywane zdarzenie, mające miejsce kilka dni temu w południowym Londynie.
Kierowca podróżujący swoim nowiutkim Range Roverem Sport z niewiadomych przyczyn wjechał na chodnik taranując ogrodzenie i wpadł w głęboką dziurę pomiędzy drogą a jednym z budynków.
Trzeba przyznać, że właściciel Range`a miał wyjątkowego pecha lądując akurat w takim miejscu. Auto zostało bowiem dość mocno uszkodzone na wszystkich elementach nadwozia.
Co ważne, nie dawniej jak miesiąc temu Range został odebrany z salonu. Dotychczas przejechał zaledwie 500 km. Cóż, z pewnością da się go naprawić. Pytanie tylko jak wiele będzie to kosztować.