W dobie downsizingu wszystko jest możliwe. Małe, trzycylindrowe silniki z odoładowaniem trafiają do coraz większych i bardziej prestiżowych aut. Mercedes poinformował niedawno, że nie zamierza iść z nurtem i nie będzie montował takich jednostek w swoich tylnonapędowych sedanach.
To auta luksusowe io odpowiednio wysokim standardzie, którym po prostu nie przystoi trzycylindrowy silnik. Co innego jeśli chodzi o mniejsze pojazdy takie jak klasa A, czy klasa B.
Mercedes nie wyklucza zastosowania trzycylindrówek w swoich najmniejszych modelach. Pozostałe auta z gamy będą wyposażone w silniki cztero, sześcio i ośmicylindrowe.