Przejażdżka limuzyną na imprezę może być niezłym wydarzeniem i oczywiście sposobem na szpanowanie. Wyższym poziomem prestiżu jest już tylko lot prywatnym odrzutowcem. A co gdyby połączyć te dwie rzeczy?
A jest co podziwiać. Kadłub został pozbawiony skrzydeł, ale zyskał komplet kół i napęd bazujący na silniku V8 od General Motors. Nie zdradzono szczegółów napędu, ale producent zapowiada, że poradzi on sobie swobodnie z tym kolosem.
Na pokładzie znajdzie się wszystko czego trzeba. Mamy tu wygodne kanapy, bar, czy przestrzeń do tańca. Zasadniczo udało się zbudować jeżdżący klub dla ośmiu osób. Z resztą widać, że pojazd nastawiono na imprezowanie. Co więcej limuzyną podróżuje też załoga złożona z kierowcy-pilota oraz dwóch stewardess. Limo-Jet będzie jeździć po drogach Kalifornii.