Coraz więcej producentów superaut decyduje się na napędy hybrydowe zapewniające niesamowite osiągi przy zachowaniu rozsądnego spalania i emisji szkodliwych substancji. Przykładem może być chociażby McLaren P1, czy Porsche 918.
Konkurencyjne Lamborghini nie zamierza jednak iść na kompromis. Włosi poinformowali właśnie, iż w najbliższych latach nie planują stosowania napędów hybrydowych ani elektryczych.
Zamiast tego stawiają na sprawdzone, potężne benzyniaki V10 i V12, będąc jednym z ostatnich bastionów prawdziwej motoryzacji. Póki co Lambo może sobie na to pozwolić. Pytanie tylko jak długo.