Płonące supersamochody to żądna nowość. Swego czasu takie problemu dotykały Ferrari 458, a ostatnio także Porsche 911 GT3. Ale Lamborghini?
Kilka dni temu na niemieckiej autostradzie doszło do nietypowego zdarzenia z udziałem Aventadora. Egzemplarz z 2011 roku kierowany przez właściciela zaczął się przegrzewać.
Niestety usterkę zauważono zbyt późno w wyniku czego auto stanęło w płomieniach i spaliło się niemal doszczętnie. Cały tył Aventadora został zniszczony przez co pojazd nadaje się już tylko na śmietnik.
Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu, a samochód był ubezpieczony. Jesteśmy ciekawi, czy to odosobniony przypadek samozapłonu tego włoskiego bolidu.