Narkotyki i jazda samochodem to złe połączenie, które może prowadzić do śmierci. Jednakże nie zawsze zgon wynika z prowadzenia po zażyciu zakazanych substancji.
Przekonało się o tym dwóch Meksykanów, którzy postanowili wymontować poduszki powietrzne i w ich miejsce włożyć 25 kg kokainy. Trzeba przyznać, że to całkiem pomysłowy sposób na przemyt. Ma jednak swoje wady.
W razie wypadku poduszki powietrzne nie uratują nam życia. Właśnie tak było w opisywanym przypadku. Meksykanie zginęli na miejscu z powodu obrażeń głowy. Policja ustaliła, że gdyby nie wymontowane poduszki powietrzne, zarówno kierowca jak i pasażer wyszliby cało z wypadku.