Kilka tygodni temu Porsche borykało się z poważnym problemem płonących 911 GT3. W wyniku pękającej głowicy silnika doszczętnie spłonęły dwa egzemplarze. Niemcy dla pewności wstrzymali produkcję i zabronili dotychczasowym klientom jeździć już kupionymi autami.
W efekcie właściciele byli pozbawieni swoich pojazdów przez kilka tygodni. Kiedy sprawa została wyjaśniona, a problemy zażegnane, Porsche obiecało rekompensatę w postaci przedłużonej gwarancji. Poza tym klienci mieli otrzymać określoną kwotę pieniężną w ramach zadośćuczynienia. Jej wysokość miała być uzależniona od okresu na jaki Porsche zajęło auto.
Problem w tym, że rekompensaty nie są równe. Brytyjscy klienci poszkodowani przez Porsche domagają się równego traktowania, ponieważ właśnie oni zostali poszkodowani najbardziej.