Wiele osób czeka na Rolls-Royce'a Culliana, który ma być najbardziej luksusowym SUVem na rynku. Jednak niespodziewanie pojawiło się coś, co może odciągnąć klientów od brytyjskiej marki. A jest to Karlmann King.
Nadwozie mimo iż wygląda, jak niewykrywalne dla radarów to w efekcie nie da się przeoczyć tej bestii. Za bazę dla SUVa posłużył potężny Ford F-550. To oznacza między innymi silnik V10 Forda o pojemności 6,8 litrów. Jednostka ma dostarczać około 400 KM i rozpędzi kolosa do maksymalnie 140 km/h.
Karlmann King cechuje się szerokością 2,5 m i wagą 6 ton. Tak więc prędkość 140 km/h nie wygląda źle. We wnętrzu znajdziemy dobrze wyposażony salon. Skóra, drewno, luksusowe materiały. W kokpicie może się znaleźć wszystko czego zażyczy sobie klient. Spory telewizor czy lodówka to wyposażenie oczywiste w takim pojeździe. Karlmann King powstanie w ilości dziewięciu egzemplarzy. Opcjonalnie można zamówić sześcioosobowy model z trzema parami drzwi.