Trwają targi w Genewie. Z jednej strony mamy masę premier od aut stricte miejskich po projekty jak najnowszy Mercedes AMG GT w wersji 4-drzwiowej. Kooperacja japońsko-niemiecka zaowocowała natomiast powrotem do modelu, na który czekali wszyscy fani japońskiej motoryzacji - Toyoty Supry.
Auto zostało przygotowane przez współpracę BMW oraz team Gazoo Racing. Póki co jest to jeszcze auto koncepcyjne, ale daje nam pogląd na to jak w przyszłości Supra będzie prezentować się na ulicach. Wystawowy model jest skoncentrowany bardziej na tor, ale cywilne wersje powinny czerpać z tego konceptu.
Co wiemy? Pod maską Supry pracować będzie rzędowy 6-cylindrowy motor o nieznanej jeszcze mocy. Jeśli jednostka będzie tak podatna na modyfikacje jak poprzednia to grono fanów tuningu zyska kolejny świetny podkład do własnych modyfikacji. Jak mówi jeden z szefów Tetsuya Tada - auto będzie dostępne jedynie ze skrzynią automatyczną. Manulna odmiana nie zyskałaby dużej popularności. Co więcej auto nie będzie tanie - dużo podzespołów trafi z aut BMW co podniesie koszty produkcji, ale z pewnością wpłynie na jakość. Musimy uzbroić się w cierpliwość. Supra w każdym razie powróci na drogi.