Fotoradary to dość śliski temat. Kierowcy ich nienawidzą, piesie się ich domagają, a dla władz oznaczają czasem spory zastrzyk do budżetu. Przekonały się o tym lokalne władze w północno-zachodniej części Włoch. Padł tam właśnie rekord częstotliwości łapania piratów przez fotoradary.
Zacznijmy od początku całej historii. W miasteczku Acquetico w gminie Pieve di Teco mieszka około 120 osób. W większości są to osoby starsze, które od dawna skarżyły się na piratów drogowych szalejących po okolicznych drogach. Szczególnie krajowa trasa SS28 była uciążliwa i co chwilę dochodziło tam do wypadków z udziałem pieszych.
Lokalne władze postanowiły zainstalować fotoradary, które powinny ostudzić nieco zapędy piratów drogowych. Efekt przerósł oczekiwania władz. W dwa tygodnie odnotowano 58 tysięcy wykroczeń drogowych. To oznacza 172 mandaty na godzinę, czyli jeden co 20 sekund. W ten sposób odnotowano rekord we Włoszech. Jeszcze nigdy w żadnym regionie nie odnotowano tylu wykroczeń fotoradarami w tak krótkim czasie. Najszybsi kierowcy mknęli przez miasteczko Acquetico z prędkością wyższą o 85 km/h od dozwolonych 50 km/h.