Przy okazji face liftingu Focusa Ford poinformował, że zamierza dokonać pewnych zmian w gamie silnikowej modelu ST. Aby sprostać naporowi konkurencji Ford zamierza stworzyć hot hatcha z dieslem, czyli po prostu uzupełnić ofertę Focusa ST o silnik wysokoprężny.
Podobne rozwiązania znajdziemy m.in. w Volkswagenie, czy Skodzie. Pod maskę Focusa trafi najprawdopodobniej dwulitrowe TDCi generujące 182 KM, które pozwoli osiągać setkę w czasie poniżej 8 sekund.
Wszystko to przy zachowaniu niskiego spalania i przyjazności dla środowiska. Oczywiście klienci, którzy nie przepadają za dieslami nadal będą mogli kupić Focusa ST z 250-konnym benzyniakiem.