Naprawdę nie wiemy kim trzeba być, żeby wpaść na pomysł utworzenia limuzyny na bazie Ferrari F40. Takie auto jednak istnieje i zostało niedawno wystawione na sprzedaż.
Prawdę mówiąc z Ferrari F40 zapożyczono jedynie przód. Reszta jest samodzielnie zbudowaną repliką. Pod maską zamiast wspaniale brzmiącego, 470-konnego silnika znajdziecie zwykłe 1,6.
Za bazę do budowy posłużyła głównie Toyota MR2, a dokładniej dwie Toyoty MR2. Sporo pracy, dużo odwagi i auto gotowe. Pytanie, czy efekt był tego wart. Z drugiej jednak strony, skoro są ludzie budujący takie pojazdy, z pewnością znajdą się też chętni, aby je kupić.