Czy to właśnie tajemnicza nowość Ferrari? Mamy nadzieję, że nie, gdyż liczyliśmy na coś więcej niż California po face liftingu. Wszystko wyjaśni się jednak podczas salonu w Genewie.
Jednym z aut, które tam ujrzymy będzie bez wątpienia California T, czyli odświeżona i wzmocniona wersja dobrze znanego Cabrio z Włoch. Co się zmieniło? Najbardziej widoczną modyfikacją są nowe lampy, zderzaki i dyfuzor.
Poprawki kosmetyczne miały na celu upodobnienie Californii do nowej gamy Ferrari. Trzeba przyznać, że zabieg ten udał się całkiem nieźle.