Już pod koniec 2012 roku dotarły do nas wieści o odrodzeniu włoskiej marki Ermini, która po ponad 50-latach przerwy wznowi działalność. Pierwszym, nowym modelem będzie Seiottosei, który ujrzy światło dzienne w Genewie.
Seiottosei to w tłumaczeniu sześć-osiem-sześć, co jest nawiązaniem do masy całkowitej pojazdy. Tak, Ermini będzie ważyć tylko 686 kg, dzięki czemu nie będzie trzeba supermocnego silnika, aby jeździć naprawdę szybko.
Pod maskę trafi najprawdopodobniej dwulitrowy benzyniak z Renault podkręcony do 320 KM. Będzie on współpracował z sześciobiegową przekładnia manualną przekazującą napęd na tył.