Brytyjski oddział Dacii znalazł świetny sposób wypromowania modelu Sandero, który na Wyspach można kupić już za 5995 funtów.
Otóż marketingowcy wystosowali list do George`a Osborne`a, ministra skarbu Wielkiej Brytanii. W liście wytłuszczyli zalety Sandero i zaproponowali ministrowi używanie tego modelu jako oficjalnego auta rządowego.
Według Dacii, Sandero jako solidne, proste i tanie auto idealnie nadaje się na rządowy pojazd w czasach kryzysu, bowiem zamyka usta niezadowolonym obywatelom, oskarżającym władzę o marnowanie publicznych pieniędzy.
Jak na razie Osborne nie wystosował oficjalnej odpowiedzi. Przedstawiciele Dacii są jednak otwarci na propozycje i chętnie dostarczą władzom niezbędnych informacji na tamt finansowania oraz stworzą specjalną ofertę jeśli tylko minister wyrazi taką chęć.