W ostatnich latach producenci samochodów kładą coraz większy nacisk na ekologię. Objawia się to m.in. zmniejszaniem pojemności silników i liczby cylindrów. Dlatego powinniśmy cieszyć się, że istnieją jeszcze firmy takie jak Bentley, które produkują jednostki W12.
Bentley zdaje sobie sprawę, że W12 jest jednym z jego znaków rozpoznawczych, dlatego też nie zamierza rezygnować z tej jednostki. Szefowie marki poinformowali, że zrobią wszystko, aby W12 było produkowane jak najdłużej.
Bentley chce być "ostatnim producentem dwunastocylindrowych silników na świecie" Koniec i tak nastąpi prędzej czy później. Wszystko z powodu nowych, ekologicznych dyrektyw, ale cieszy nas fakt, że są firmy, które nie poddadzą się tak łatwo.Oprócz Bentleya liczymy jeszcze na Ferrari i Lamborghini. Mamy nadzieję, że dwunastocylindrówki pozostaną z nami jak najdłużej.