BMW i8 to świetne auto, które nie tylko dobrze wygląda, ale i nieźle jeździ. Wszystko to mimo napędu elektrycznego. Niestety ma pewną wadę, a mianowicie cenę. Za bawarskie Coupe trzeba zapłacić ponad 500 000 złotych.
A co powiecie na 16 000 dolarów? Jeden z amerykańskich dealerów BMW wystawił niedawno i8 za taką kwotę. Problem w tym, iż jest to atrapa, która służyła za ozdobę w salonie sprzedaży.
Pojazd nie posiada żadnych kluczowych elementów mechanicznych. Jego koła się nie obracają, a drzwi nie otwierają. Całość porusza się na małych, wózkowych kółkach umożliwiających przesuwanie atrapy.