Marco Wittmann to kierowca DTM reprezentujący barwy BMW. Bawarczycy postanowili zrobić mu prezent w postaci M6 sygnowanego jego nazwiskiem.
Auto wyróżnia się pomarańczowym lakierem nadwozia, który świetnie kontrastuje z czarnymi wstawkami na dachu i czapkach lusterek, które wykonano z włókna węglowego. Trzeba przyznać, że takie barwy kojarzą się z BMW M3 GTS, które wyszło z produkcji kilka lat temu.
Co ważne, BMW nie zapomniało także o wnętrzu, w którym zagościła spora ilość alkantary wykończonej pomarańczowymi przeszyciami. Również tu nie brakuje carbonu, który tworzy zdecydowanie sportowy klimat.
Napęd jak i wszelkie rozwiązania techniczne pozostawiono bez zmian uznając, zresztą słusznie, że M6 jest wystarczająco dobre. Z tego co nam wiadomo, BMW nie zamierza tworzyć kolejnych egzemplarzy tej edycji.