Nie, to wcale nie deja vu. BMW M4 pełni już rolę safety cara, tyle, że w wyścigach Moto GP. Teraz do grona aut bezpieczeństwa spod ręki BMW dołączy także wariant na wyścigi DTM.
M4 DTM Safety Car jest niemalże identyczne z modelem na Moto GP. Różnice dotyczą głównie oznaczeń, naklejek na nadwoziu i zawieszenia. To w aucie DTM jest gwintowane i regulowane.
Pod maską drzemie trzylitrowa sześciocylindrówka znana z seryjnego M4. Oznacza to 430 KM i 550 Nm przekazywanych na tylne koła. Osiągi powinny być jeszcze lepsze niż w serii, ponieważ konstrukcja została odchudzona.