BMW serii 5 jest bez wątpienia bardzo bezpiecznym autem. Kiedy jednak w grę wchodzi bardzo duża prędkość oraz betonowa przeszkoda nic nie jest w stanie pomóc kierowcy i pasażerom.
Przekonali się o tym mieszkańcy Soczi, którzy kilka dni temu byli świadkami tragicznego w skutkach wypadku. Kierowca BMW serii 5 (E60) pędził z prędkością około 200 km/h. Wpadł w poślizg i uderzył w betonowy filar w wyniku czego auto rozpadło się na pół.
Cała lewa strona nadwozia dosłowie oderwała się od reszty. O dziwo Rosjanin siedzący za kierownicą nie zginął na miejscu. Niestety kilka godzin później zmarł w szpitalu.