Tak jak sądziliśmy, 482 tysiące aut których początkowo dotyczyła afera z dieslami Volkswagena to tylko kropla w morzu. Audi przyznało dziś, że wykorzystało oprogramowanie pozwalające oszukiwać na testach emisji spalin w 2,1 mln aut.
13 000 z nich sprzedano na rynku USA. Reszta trafiła do Europy i Azji. Problem dotyczy różnych modeli i różnych silników, choć głównie tylko tych starszych konstrukcji, spełniających normę Euro 5.
Nie zdziwimy się jeśli niebawem Skoda, Seat i Porsche wydadzą podobne oświadczenia przyznając się do nielegalnej działalności. Koncern Volkswagena ma poważny problem, ponieważ liczba aut, w których wykryto nieprawidłowości stale rośnie.