Ma tyle samo mocy co poprzednik, ale z mniejszego silnika wspartego doładowaniem. Napęd na cztery koła gwarantuje fenomenalne osiągi. Przestronne wnętrze z powodzeniem zmieści czwórkę pasażerów z niemałym bagażem. Nowe RS4 złagodniało, dzięki czemu z powodzeniem można go używać podczas codziennej eksploatacji.
Lekkie poszerzenia karoserii, dwa potężne kominy układu wydechowego, 20-calowe obręcze ze stopów lekkich i przód z agresywnie wystylizowanym zderzakiem mają świadczyć o potędze drzemiącej w niemieckim kombi. Z daleka to klasyczne A4 Avant. Podchodząc bliżej można dostrzec stosowne emblematy i czerwone zaciski hamulcowe. Zielony, metaliczny lakier „Sonoma” wymaga dopłaty w wysokości 4980 złotych.
RS4 może uchodzić za pełnowartościowy samochód rodzinny z uwagi na gabaryty wnętrza. Kabina z powodzeniem zmieści czworo rosłych podróżnych i spory bagaż. Kufer ma pojemność 505 litrów. W razie potrzeby, można go powiększyć do 1510 litrów. Jak na segment premium, to bardzo przyzwoity wynik. Jego funkcjonalność podnoszą wnęki z siatkami po bokach oraz dźwignia do składania oparć asymetrycznej kanapy. Przednie, mocno wyprofilowane fotele nie pozostawiają wiele do życzenia. Mają wszechstronną regulację elektryczną, wysuwany panel pod uda, a także trzystopniowy masaż będący standardowym wyposażeniem.Kokpit w minimalnym stopniu różni się od innych odmian A4. Wyróżnik stanowi spłaszczona u dołu, mięsista kierownica z logo modelu, aluminiowa podstopnica, a także przeprojektowana szata graficzna zegarów. Obrotomierz można umieścić pośrodku 12-calowego ekrany. Po ustawieniu skrzyni w tryb ręczny, na jego skali pojawi się zielone, pomarańczowe i czerwone podświetlenie. To bardzo przydatny zabieg podczas dynamicznej jazdy. W ten sposób da się efektywniej wykorzystać potencjał jednostki napędowej. Jakość materiałów wykończeniowych to najwyższy poziom w tym segmencie. Żaden z konkurentów nie może pochwalić się tak dobrymi i solidnie spasowanymi tworzywami. Większość powierzchni jest miękka i przyjemna w dotyku. Instrumenty zlokalizowano pod ręką, dzięki czemu ich obsługa w czasie jazdy nie nastręcza trudności. Cieszy też spora liczba schowków. Nie zabraknie miejsca na telefon, portfel, czy 1,5-litrową butelkę z wodą. Na pokładzie znajdziemy też 3-strefową klimatyzację automatyczną, panoramiczne okno dachowe, a także zaawansowany system multimedialny. Wyświetlacz ma wysoką rozdzielczość, przejrzyste menu i wiele przydatnych opcji. Precyzyjna nawigacja analizuje natężenie ruchu, a kamera cofania radzi sobie przy słabym oświetleniu na zewnątrz. Do dyspozycji mamy również wbudowany dysk twardy i gładzik z pokrętłem do obsługi całości.Najlepsza w Audi jest jednak mechanika. Pod maską pracuje 6-cylindrowa jednostka V6 z podwójnym doładowaniem. Z 2.9-litra pojemności uzyskuje 450 koni mechanicznych i 600 Nm dostępnych już przy 1900 obr./min. Benzynowy motor współpracuje z 8-stopniową przekładnią automatyczną. Po wybraniu trybu Comfort, auto skutecznie filtruje większość nierówności i dobrze spisuje się jako codzienny środek lokomocji. Przy lekkim operowaniu gazem, trudno przekonać się o potencjale zestawu napędowego. Na akceptowalnym poziomie kształtuje się wówczas spalanie. 12-13 litrów w mieście i niewiele ponad 8 w trasie należy uznać za dobre wyniki.Sytuacja zmienia się po wybraniu modułu Dynamic. Skrzynia zaczyna przyjemnie szarpać, jak zwykło robić PDK w Porsche, reakcja na gaz się wyostrza, a aktywny wydech odblokowuje klapy. Tym samym, z tylnej części zaczyna dobiegać potężny basowy dźwięk, a przy zmianie biegów „strzały”. Zestrojenie tego elementu naprawdę wykonano ze smakiem. Nie jest ani za głośno, ani za cicho. Wspomaganie układu kierownicy traci na sile i pojawia się przyjemny opór. Warto trzymać obie ręce na kole sterowym. Zwłaszcza podczas ruszania z wykorzystaniem procedury startowej. Nie jest typowa, bowiem wskazówka obrotomierza zatrzymuje się na 3 tysiącach obr./min. Po puszczeniu hamulca, błyskawicznie wspina się po kolejnych szczeblach skali. Równie szybko pędzi prędkościomierz. Pierwsza setka pojawia się po 4,1, a 200 km/h w niewiele ponad 14 sekund.Trakcja w zakrętach jest nienaganna. Dobry rozkład mas i stały napęd na cztery koła sprawiają, że 1715 kilogramów nie jest w tym przypadku nadwagą. Quattro potrafi przekazać maksymalnie 70% siły na przednie i 85% na tylne koła. Lekką podsterowność dość łatwo opanować. Uważać trzeba natomiast na pofałdowanych nawierzchniach, gdzie usztywniona konstrukcja wpada w nieprzyjemne drgania. Nie wpływa to jednak na stabilność. W standardzie dostajemy centralny mechanizm różnicy, ale za sportową szperę trzeba zapłacić 7750 złotych. Warto, bo lekkie uślizgi w ciasnych łukach dają sporo radości. Zużycie paliwa? Szybka jazd opróżnia zbiornik w tempie 25-27 litrów na 100 kilometrów. Zasięg na 58-litrowym baku wyniesie zatem niewiele ponad 200 kilometrów.W porównaniu z poprzednikiem, najnowsze wcielenie lekko straciło na temperamencie. Dzięki nieco bardziej komfortowemu zespołowi napędowemu, Audi może być wykorzystywane podczas codziennej jazdy do pracy, po bułki lub do przedszkola. W razie potrzeby, zmienia się w ostre kombi połykające kolejne kilometry w ekspresowym tempie. Za niemiecką konstrukcję trzeba zapłacić 407 300 złotych. Mercedes C63 AMG z napędem na tylną oś kosztuje 376 tysięcy. 440-konna Alpina B3 Touring została wyceniona na 417 tysięcy złotych.Podstawowe dane techniczne: