Jednym ze stałych elementów trwającego właśnie Festiwalu Prędkości w Goodwood są pokazowe przejazdy po tamtejszym torze mające na celu zaprezentowanie wspaniałych dzieł motoryzacji przybyłych na imprezę.
Wśród nich znajdziemy nie tylko ostre i wymagające superauta, ale i bardziej przyziemne pojazdy, jak chociażby Alfa Romeo 4C. To niewielkie, lecz dość mocne auto z tylnym napędem, które najwyraźniej okazało się zbyt trudne dla kierowcy, który je prowadził.
Podczas pokazowego przejazdu na jednym z ostrych wiraży auto wpadło w poślizg i pojechało prosto. Na szczęście zatrzymało się w snopkach słomy, które otaczają cały tor w Goodwood.